W większości krajów świata działają agencje pracy tymczasowej - mówiąc nieco kolokwialnie na przestrzeni wielu lat powstała ich już cała masa. Aby móc skorzystać z ich usług, powinniśmy znać język kraju, w którym ów agencja rekrutacyjna się znajduje. W książce telefonicznej i w internecie znajdziemy mnóstwo adresów agencji pracy, do których możemy się zgłosić. Zanim jednak wybierzemy się do jednej z nich, zapoznajmy się z zasadami działania agencji pracy w danym kraju. Jest to naprawdę bardzo ważne - każdy z krajów ma osobne regulacje prawne w tej kwestii. Są kraje, w których za pomoc pośrednika będziesz musiał słono zapłacić (w Polsce i w Anglii usługi agencji pracy są bezpłatne dla osób poszukujących pracy).
Agencje pracy tymczasowej zajmują się z reguły znajdywaniem zatrudnienia na umowę o pracę, a na taką pewnie będzie trzeba trochę poczekać - warto zatem rozejrzeć się za mieszkaniem i mieć zapas gotówki „na przetrwanie”. Nie sposób zliczyć wszystkie artykuły i reportaże jakie ukazały się w mediach o tym jak to nasi rodacy wyjechali do pracy za chlebem, a po przyjeździe na miejsce okazało się, że nie ma ani pracy, ani mieszkań, za które już zapłacili. Dlatego przed wyjazdem należy dokładnie sprawdzić jak działa agencja pracy tymczasowej, z której usług zamierzamy korzystać, przeczytać i sprawdzić dokładnie umowę, jaką dostajemy do podpisania oraz nie płacić za nic z góry.
Fenomenem jeśli chodzi o szukanie pracy za granicą jest emigracja zarobkowa osób z wykształceniem technicznym. Dla przykładu: jeszcze rok temu młody absolwent politechniki nie miał najmniejszego problemu ze znalezieniem zatrudnienia w swoim zawodzie, zarówno w Polsce jak i w Europie. Agencje rekrutacyjne wręcz prowadziły wojnę między sobą w poszukiwaniu pracowników z wyższym wykształceniem technicznym. Obecnie sytuacja się odwróciła- jeszcze niedawno to firma szukała pracowników-inżynierów, a dziś to inżynierowie szukają pracodawców. Powoduje to, że wielu pracowników wręcz przebiera w ofertach pracy, dotyczy to z reguły szczególnie osób z dużym doświadczeniem zawodowym. Najchętniej zagranicznych. Szokujące jest to, że aż co drugi polski inżynier pozostaje bez stałego zatrudnienia. Zdaniem analityków, to efekt kryzysu i zwolnień w zakładach produkcyjnych.
Firmy wciąż poszukują pracowników z wykształceniem technicznym, lecz niestety oferują im posady poniżej ich kwalifikacji i wynagrodzenie znacznie niższe od tego, którego oczekują potencjalni pracowniczy. W naszym kraju inżynierów nie brakuje, w Polsce jest przecież sporo bardzo znanych i poważanych uczelni technicznych, które co roku wypuszczają na rynek pracy świetnie przeszkolonych młodych ludzi. Jeszcze rok, lub dwa lata temu firmy z szukaniem takich pracowników nie miały problemu, a młodzi inżynierowie bez problemu znajdywali zatrudnienie. Dziś liczbą etatów muszą podzielić się z kolegami po fachu, którzy… nierzadko powracają właśnie z wojaży zagranicznych.